Kryminalni z Pyrzowic ustalili i zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o kradzież złotej bransoletki wartej 100 tysięcy złotych na terenie lotniska. Osoba ta usłyszała już zarzut, a sąd zadecyduje o jej dalszym losie. Zatrzymana została także jego żona, która usłyszała zarzut paserstwa. Odzyskana bransoletka została zwrócona właścicielce przez policję.
Do kradzieży doszło pod koniec czerwca na jednym z terminali Międzynarodowego Portu Lotniczego w Katowicach-Pyrzowicach. Policjanci z Pyrzowic otrzymali informację o incydencie i ustalili, że sprawca przywłaszczył biżuterię podczas kontroli bezpieczeństwa, gdy ta chwilowo pozostawiona była bez opieki. Kryminalni, po ustaleniu tożsamości złodzieja, udali się do Rudy Śląskiej, gdzie zatrzymali 32-letniego mężczyznę.
Podejrzany przyznał się do kradzieży, wyjaśniając, że bransoletkę dał żonie, która oddała ją do Okręgowego Urzędu Probierczego w celu potwierdzenia autentyczności. Funkcjonariusze zabezpieczyli skradzioną biżuterię w urzędzie. Zatrzymany usłyszał zarzut kradzieży, natomiast jego 33-letnia współmałżonka odpowie za paserstwo. Skradziona biżuteria została na miejscu zwrócona prawowitej właścicielce, a sprawcy staną przed sądem, który zdecyduje o odpowiednich karach.
